W Europie przez wieki każda rodzina była wielodzietna. Było tak w każdym domu - czy był on nieco bogatszy, szlachecki, czy może jedynie chłopski - w każdym było dość miejsca, żeby gromadka małych dzieci mogła swobodnie uczyć się, jeść, spać, a także dorastać w godnych warunkach. Rodziny te były też wielopokoleniowe. Starsze osoby nie zawsze może miało wspaniałe życie w domach, ale było to okraszone groźba skandalu przed sąsiadami, bowiem tradycja nakazywała szanować najstarszych ludzi w danym klanie. Najstarsi ludzie w klanie przekazywali wartości, tradycje, byli nośnikami kultury. Starsi ludzie wówczas na co dzień byli obdarzeni autorytetem, przed ich zdaniem każdy miał respekt, w tych mniejszych i tych większych sprawach. Czasy, kiedy nie było już miejsca na mieszkanie więcej niż jednej rodziny, autorytet babci czy dziadka spadł. Co może mieć bowiem do powiedzenia nawet najzacniejszy członek rodu, jeśli nie uczestniczy on na co dzień w naszym życiu? Rola dziadka czy babci, albo znamienitej ciotki ograniczała się do bycia człowiekiem, którego się odwiedza w jego domku na wsi.

zdjęcie