Na szczęście mamy już poza nami czasy szklanych domów - czasy, kiedy ludzie byli zafascynowani budowaniem domów ze szkła, dużych okien. Był to symbol nowoczesności, nowego ładu w społeczeństwie. Czasy te odeszły wraz z pierwszą wojną światowa. Każdy z nas, czytając "Przedwiośnie" Stefana Żeromskiego, z pewnością pamięta marzenia bohaterów za szklanymi domami i ich wielkie rozczarowanie, kiedy okazało się, ze Polska długo jeszcze nie będzie taką szklaną krainą. Dzisiaj już takie szklane okna nie są żadną konkurencją do nowoczesnych wieżowców, które królują w centrach większych miast w Polsce. Od wieków ludzie dążą do tego, żeby mieć schronienie, ale jednocześnie widzieć to, co dzieje się na zewnątrz. Chcemy widzieć trawniki, chcemy, żeby zza okien wyzierał nam do domu ogród. takie marzenia widoczne są w większych miastach - wielkich blokach, w których powierzchnia przypadająca na jednego mieszkańca nie straszy wielkością, ludzie chcą mieć namiastkę wiejskiego domu zapewniając sobie właśnie wspaniałe widoki na dachy.