Drzwi mieszkań są wyposażone w zamki. Niektórzy do dzisiaj żyją bez zamków w drzwiach, jednak są to nieliczni ludzie, którzy zdecydowali się na taki tryb życia jako na alternatywę wobec dzisiejszego faktycznego stanu rzeczy, który głosi, że jednak trzeba ochraniać swój majątek przez zamykanie go, bo ktoś niepowołany, nawet własny sąsiad może go nam zabrać. Kiedyś drzwi były wyposażone w śmieszne zamki i zamykano je wprawdzie na klucz, ale miało to bardziej wymiar symboliczny niż faktycznie maiło chronić dom przed złodziejami. Nikomu bowiem nie przyszłoby do głowy, że trzeba dom specjalnie chronić przed przybyszami. Istniały jakieś bandy, które rabowały wioski, ale poza nimi, którzy sieli postrach, nie istniało faktyczne zagrożenie. Nie było komunistycznej władzy, która potrafiłaby wtargnąć bez pardonu do domu w celu wywęszenia jakichś knowań przeciwko ojczyźnie. nie było także podejrzanych w postaci sąsiadów. Wiadomo było, ze nie ma się wstępu do domu swojego sąsiada jeśli w środku nie ma gospodarza.

zdjęcie